Żywa lekcja historii w Szewcach Nadolnych

8 września 2011 w Szkole Podstawowej w Szewcach Nadolnych w gminie Bedlno najmłodsi uczniowie z okazji święta patronów szkoły czyli Bohaterów Walk nad Bzurą uczestniczyli w lekcji żywej historii. Przeprowadzili ją członkowie Stowarzyszenia Historycznego Pułk 37. Nie bez znaczenia był też udział w szkolnych uroczystościach kombatantów z powiatu kutnowskiego m.in 86-letniego Ludwika Zalewskiego z Żychlina.

Wojsko -pięciolatki i sześciolatki – z zapartym tchem słuchało Cezarego Walczaka rekonstruktora w stopniu porucznika, prezesa Stowarzyszenia oraz Wiesława Paluchowskiego rekonstruktora Samodzielnej Brygady Spadochronowej, wiceprezesa Pułku 37, którzy w zajmujący sposób opowiadali anegdoty dotyczące II wojny światowej, kampanii wrześniowej oraz odkłamali kilka mitów związanych z postrzeganiem losów żołnierza polskiego na zachodzie. Pomagali im Jarosław Śliwicki i Maciej Postolski, członkowie stowarzyszenia.

Panowie „przećwiczyli” oddziały maluchów. Dokonali prezentacji wyposażenia żołnierzy walczących w kampanii wrześniowej. Okazało się, że mali uczniowie SP w Szewcach Nadolnych mają ugruntowaną już wiedzę na temat bitwy nad Bzurą czy innych bitew września, a o to czego jeszcze nie wiedzą potrafią śmiało zapytać.

Do lekcji żywej historii doszło dzięki nauczycielce mieszkającej w Kutnie Elżbiecie Nikiforow-Marczyńskiej. Dzieciom podczas lekcji pomagał również nauczyciel historii Marek Jabłoński.

Maria Chlebna, dyrektor szkoły wraz z rodzicami i nauczycielami urządziła na strychu szkoły harcówkę, w której oczy pasjonatów historii ze stowarzyszenia aż rozbłysły na widok eksponatów. Pani dyrektor zaprezentowała również współczesny strój skautów kanadyjskich nadesłany w darze dla szkoły, a nauczyciele wraz z członkami stowarzyszenia wymieniali pomysły związane z zainteresowaniem dzieci historią regionu i historią Polski.

Wydaje się jednak, że uczniom i kadrze pedagogicznej ze Szkoły Podstawowej w Szewcach Nadolnych nie brakuje zapału do poznawania dziejów naszych żołnierzy i regionu. Szkoła można powiedzieć przesiąknięta jest ideą szerzenia patriotycznych zachowań.

Jesteśmy przekonani, że takie spotkania są potrzebne –
mówią rekonstruktorzy. Od najmłodszych lat należy w przystępny sposób opowiadać dzieciom o historii ich rodziców, dziadków i pradziadków. To można powiedzieć nasza powinność. Mamy nadzieję, że z naszej propozycji edukacyjnej czyli żywej lekcji historii skorzystają i inni nauczyciele w powiecie kutnowskim – dodaje Wiesław Paluchowski, wiceprezes stowarzyszenia.

Z kolei dla nas, spotkania z kombatantami są niezwykle ważnedodaje Cezary Walczak, prezes Pułku 37.Oprócz literatury historycznej wiedzę czerpiemy z kwerend historycznych i  właśnie z przekazów ustnych. A jak wiemy ci ludzie, już od nas odchodzą, ich sędziwy wiek może spowodować, że trudno będzie im wkrótce odnajdywać w pamięci swoje wspomnienia.

Jak się okazało jednak o problemie z pamięcią o tych czasach nie ma co mówić w przypadku Ludwika Zalewskiego, którego historia wojenna poruszyła rekonstruktorów.

Ludwik Zalewski spędził najlepsze swoje lata młodości w więzieniach niemieckich, a następnie sowieckich. Niemcy katowali go jako  nastolatka do nieprzytomności. Stracił zęby, słuch i zdrowie, ale żyje, jak mówi. Inni takiego szczęścia nie mieli,

Mi się udało, żyję , choć naprawdę było ze mną bardzo źle mówił nam kombatant. – I zbieram dzieje, zapisuję, bo ci ludzie, którzy walczyli, którzy przeżyli i ci polegli wymagają szacunku. Jesteśmy im to winni, aby historie ich trudne i bolesne spisać i odkrywać.